Wystarczy zmienić wektor, a Jarmark Bożonarodzeniowy za rok już będzie w Świnoujściu!

Wszystkich mieszkańców Świnoujścia, którzy tęsknią za klimatem Świąt Bożego Narodzenia, zapraszam na molo w Ahlbeck. Polecam wziąć ze sobą kilka euro na grzańca, precelka lub na miejscu upieczonego pączusia. Dla dorosłych i dzieci przewidziano wiele atrakcji.
Pamiętam atmosferę przybliżającą Święta Bożego Narodzenia na podobnych jarmarkach, będąc w wielu miejscowościach. W niektórych, jarmarki koncentrowały się przy lodowiskach, przy dużych centrach handlowych, lub jak w Ahlbeck przy molo.

Jest to okres, kiedy mieszkańcy razem, rodzinnie uczestniczą w spotkaniach na świeżym powietrzu. Jest to czas, aby wymienić miedzy sobą pomysły na zakup prezentów, pochwalić się nowymi przepisami na przygotowanie potraw świątecznych. Jest to czas, aby razem być po zmroku w oświetlonym, tajemniczym miejscu pachnącym grzańcem z przyprawami i pomarańczą. Muzyką, przyjemną kolędą przeplataną śmiechem dzieci. Jest to czas i miejsce na złożenie ukłonu, życząc wzajemnie spokojnych Świąt. Jest to miejsce, gdzie Ci najubożsi czują magię Świąt Bożego narodzenia. Ci najubożsi nie stoją w kolejce po pierogi, oni są na równi ze wszystkimi.

Koleżanki z Polsko – Niemieckiego Forum Kobiet Euroregionu Pomerania już kolejny raz jadą na Bożonarodzeniowy Jarmark Świąteczny, tym razem do Greifswald. Jadą aby poczuć magię świąt w towarzystwie koleżanek z niemieckiego forum. Jadą bo chcą, jadą do Niemiec, bo w Świnoujściu nie ma to dla nikogo znaczenia.

U nas nie opłaca się zorganizować jarmarku, bo są za duże opłaty, przecież muszą być znaczne wpływy do kasy miasta, no i przetarg musi być zorganizowany, gdzie wygrywa komercja a nie potrzeby zwykłych ludzi. Wiem, że wystarczy tylko dobra wola.

Przecież do zadań własnych gminy określonych w art. 7 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r. (usg), należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkańców. Zadania własne obejmują zakres spraw, gdzie miedzy innymi jest wspieranie i upowszechnianie idei samorządowej, promocja gminy, współpraca z organizacjami pozarządowymi.

Wystarczy zmienić wektor, a Jarmark Bożonarodzeniowy za rok już będzie w Świnoujściu!

Bo, to wszystko ludzka rzecz!

To zdjęcie, dodało mi skrzydeł. Kolor dodał energii. Zaproszenie na kawę zaintrygowało mnie bardzo. Komentarz mówiący o mnie i mojej pracy podczas kampanii wyborczej dodał mi wiary w ludzi. Reakcja moich dzieci, bardziej dojrzała od mojej, dodała mi siły. Róża od Sławka ładnie pachnie. Rozmowa z byłą panią Poseł na Sejm RP wyznaczyła kierunek. A Agnieszki tekst – pisz bloga dał mi kopa.

W wyborach otrzymałam 109 głosów – to mało, ale najwięcej na liście nr 2.
Nie otrzymałam mandatu mimo równej walki. Mimo przedwczesnych gratulacji,
w wyborach wyszłam z tarczą. Nie na tarczy bo: eksperci NIK przejęli dokumentacje przetargu dotyczącą systemu liczenia głosów, bo ludzie chcą wyjść na ulice, bo absurd goni absurd. Bo w Świnoujściu było około 1,5 tys. nieważnych głosów.

Rozmawiając z ludźmi, czasami nieznajomymi, gdziekolwiek jestem, słyszę słowa otuchy, słyszę żal, że nic się nie zmieniło. Mówią, co z tego, że są drogi, chodniki wyremontowane, jak wiedzą, że miasto jest zadłużone. Co z tego, że nowy szpital lekarzom płaci 2 tys. za dyżur, gdy małym pacjentom podaje się witaminę C, na prośbę
o środek na silny ból – bo przecież symulują. Gdzie jest człowiek z jego marną pensją
w budżetowym zakładzie pracy, w jednostce miejskiej i dlaczego zwierzchnicy
nie szanują pracowników.

Poklepywanie się po plecach przyjaciół z wojska, emerytów wojskowych mi osobiście nie przeszkadza, bo prawo i dobry obyczaj im na to zezwala. Mnie przeraża, bezsilność ludzi biednych bez historii wojskowej, politycznej, którzy na to patrzą i nie wierzą własnym uszom i oczom.

Mimo wszystko zachowuję umiar, bo, to wszystko ludzka rzecz.

Paweł Potoroczyn autor książki „Ludzka Rzecz”, książki którą kończę czytać. Tematyka na początku mnie zniechęciła, bo dotyczy okresu wojennego, czego osobiście nie lubię. Ale ujmujące w niej jest filozoficzne podejście do życia mieszkańców wsi. Ich proste instynkty i potrzeba bycia, są znakomitym obrazem ludzkich zachowań. Ujmuje bezpośrednim przekazem uczuć, zapachu, strachu, lęku, miłości, tęsknoty.

16 listopada – licząc na poparcie Anety Zdybel – Waszej Anety Zdybel.

Szanowni Państwo,

podziwiam rozwój Świnoujścia – bo uważnie patrzę,

słucham o problemach – bo o nich mówią mieszkańcy,

szukam rozwiązań – bo umiem pytać, jednoczę ludzi – bo ich szanuję,

widzę przyszłość – bo wierzę w rozwój.

Wierzę w Państwa mądre decyzje 16 listopada – licząc na poparcie Anety Zdybel – Waszej Anety Zdybel.

Jestem silnie zaangażowana w życie społeczne i gospodarcze miasta.

Radną miasta Świnoujście musi być osoba bardzo silnie zaangażowana w życie społeczne i gospodarcze miasta.

Jestem za współdziałaniem z sąsiadami z Niemiec, za wspólnym wykorzystywaniem funduszy, jestem za lobbowaniem na rzecz powstania polskiej szkoły gdzie językiem wykładowym będzie język niemiecki. Moje dotychczasowe doświadczenie w Polsko Niemieckim Forum Kobiet utwierdza mnie w tym. Obserwując handel i usługi turystyczne widać, że jest to wpisane w charakter naszego miasta.

Będąc zawodowo związana z rozdzielaniem funduszy europejskich będę starała się
o wnikliwe rozpatrywanie i sprawiedliwy rozdział pieniędzy oraz o zainteresowanie jak najszerszej grupy ludzi. Tworzenie sprzyjających warunków do rozwoju przedsiębiorczości, to priorytet. Kontakty z ludźmi chcącymi rozwijać swoje firmy
to najlepsza szkoła życia jakże potrzebna dla działalności w radzie miasta.

Nie ma demokracji i dobrego samorządu bez współdziałania z lokalną przedsiębiorczoscią oraz lokalną społecznością, będę rozwijać współpracę na rzecz osób niepełnosprawnych, kobiet, będę działać na rzecz powstania animatorów kultury
w naszym mieście. Ważny jest wolontariat.