Coraz częściej, imprezy nie organizuje urzędnik zza biurka, który ma ograniczone pole widzenia.

Inwazja Morsów

„Hallo Aneta,
Zuerst einmal Danke für die liebevolle Betreuung! Es war ein tolles Fest“ – tak napisała w e-mail Gerlinde z Rostoku, która wraz z mężem i kolegą przyjechała na zaproszenie Ewy Bugajny ze świnoujskiego klubu morsów „Morświny”, aby wziąć udział w Inwazji Morsujących Mikołajów na plaży 6 grudnia 2014 r.. Moją rolą w tym dniu była opieka nad gośćmi z Niemiec.

Podziwiałam wszystkich uczestników za odwagę wejścia do morza. Sama jeszcze nie znalazłam u siebie tyle motywacji, ale może kiedyś.
Urzekła mnie panujaca tam atmosfera, ludzie uśmiechnięci, bawiący się razem na plaży w strojach kąpielowych w zimie. Od morsa ze Szczecińskiego Klubu Morsy dowiedziałam się o leczniczej mocy lodowatych kąpieli – on po udarze chodzi i porusza się sprawnie.

DSCI6201.JPG-1
Jednak zwróciłam uwagę na bardzo istotną rzecz. Od kilku lat uczestniczę w różnych wydarzeniach, które mają miejsce w Świnoujściu. Rośnie mi serce, gdy widzę zaangażowanie tak wielu ludzi. Dostrzegam w nich ich świadome działanie w imprezach organizowanych dla mieszkańców. Coraz częściej, imprezy nie organizuje urzędnik zza biurka, który ma ograniczone pole widzenia. Teraz mieszkańcy znają swoje potrzeby
i możliwości. Mieszkańcy wiedzą, co dla nich jest interesujące.

Zrealizowanie każdej imprezy wymaga przygotowania, długich godzin spędzonych na ustalaniu szczegółów, na rozmowach z ludźmi, na szukaniu ciekawych rozwiązań. Sam przebieg wydarzenia jest pyszną wisienką na torciku. Zwłaszcza, gdy uczestnicy są zadowoleni.

Bardzo kibicuję wszystkim, którzy przyprawiają smacznie, apetycznie, możliwość spędzenia wolnego czasu, mieszkańcom Świnoujścia i jego gościom, bo jeżeli, jest to dobre, to oczywiście lepiej smakuje.

Ewa Bugajna wraz z Tamarą i inni, są skuteczne, a nade wszystko wyzwalają dobrą energię, której nawet zimna woda w Bałtyku nie przeszkadza.

Gerlinde z Rostoku już zaprosiła mnie 30.12.2014 do Zinnowitz. Tam od 13.30 w barwnych kostiumach, wielu morsów zażyje zimowych kąpieli w Bałtyku. Ja, jeszcze nie!

Nie będę bezkrytycznie przyglądać się wulgarnym komentarzom pisanym przez anonimowych dawców informacji którzy właściwie mówią o sobie, co mnie nie interesuje.

Mam dość, obrażania w sposób anonimowy na portalach internetowych.
Mam dość, lekceważenia drugiego człowieka, bez względu na jego poglądy, przynależność partyjną.
Mam dość, wszystkich magistrów, doktorów – chętnie komentujących – bez skończonej podstawowej klasy kultury.
Mam dość, obojętności wszystkich tych, którzy kultury powinni uczyć.
Mam dość, przyzwolenia na budowanie zachowań, które wchodzą w krew karmione chamstwem, nienawiścią, pogardą do drugiego człowieka.
Mam dość, zła, które zabija wśród ludzi dobrą energię.
Mam dość!

Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, nie naruszając godności osobistej danej osoby. Co do osób pełniących funkcje Prezydenta, Radnego, Posła na Sejm RP, Senatora RP decyzję podejmuje każdy indywidualnie i odpowiedzialnie w wyborach demokratycznych, tajnych, bezpośrednich.

Nie będę bezkrytycznie przyglądać się wulgarnym komentarzom pisanym przez anonimowych dawców informacji, którzy właściwie mówią o sobie, co mnie nie interesuje.

Przykład pisanych opinii na temat Posła na Sejm RP Ewy Żmudy –  Trzebiatowskiej jest nie do przyjęcia przez większość mieszkańców naszego miasta. Przyłączam się do opinii, że ta forma wyrażania poglądów mieszkańców jest poniżej krytyki.

Nie będę udawać, że po mnie spływa, gdy również o mnie piszą komentarze, bo zdaje sobie sprawę, że jest to walka z wiatrakami. Wiem jednak, że mogę poznać anonimowego komentatora wchodząc na drogę sądową, ale nie chcę.

„Przepisy Kodeksu karnego mówią, że bezprawnie pomawiający może zostać ukarany grzywną, karą ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku. Warto podkreślić, że jedno nie wyklucza drugiego i możemy jednocześnie dochodzić swoich praw w oparciu o przepisy prawa cywilnego oraz karnego”.
źródło:
http://www.aptus.pl/www/porady/konsekwencje_prawne.php

Postać Posła na Sejm RP Ewy Żmudy – Trzebiatowskiej jest podana przeze mnie jako przykład. Uważam, że w społeczeństie obywatelskim, dojrzałym nie powinno być miejsca na zachowania, które stawiają ludzi do nierównej walki.

Wystarczy zmienić wektor, a Jarmark Bożonarodzeniowy za rok już będzie w Świnoujściu!

Wszystkich mieszkańców Świnoujścia, którzy tęsknią za klimatem Świąt Bożego Narodzenia, zapraszam na molo w Ahlbeck. Polecam wziąć ze sobą kilka euro na grzańca, precelka lub na miejscu upieczonego pączusia. Dla dorosłych i dzieci przewidziano wiele atrakcji.
Pamiętam atmosferę przybliżającą Święta Bożego Narodzenia na podobnych jarmarkach, będąc w wielu miejscowościach. W niektórych, jarmarki koncentrowały się przy lodowiskach, przy dużych centrach handlowych, lub jak w Ahlbeck przy molo.

Jest to okres, kiedy mieszkańcy razem, rodzinnie uczestniczą w spotkaniach na świeżym powietrzu. Jest to czas, aby wymienić miedzy sobą pomysły na zakup prezentów, pochwalić się nowymi przepisami na przygotowanie potraw świątecznych. Jest to czas, aby razem być po zmroku w oświetlonym, tajemniczym miejscu pachnącym grzańcem z przyprawami i pomarańczą. Muzyką, przyjemną kolędą przeplataną śmiechem dzieci. Jest to czas i miejsce na złożenie ukłonu, życząc wzajemnie spokojnych Świąt. Jest to miejsce, gdzie Ci najubożsi czują magię Świąt Bożego narodzenia. Ci najubożsi nie stoją w kolejce po pierogi, oni są na równi ze wszystkimi.

Koleżanki z Polsko – Niemieckiego Forum Kobiet Euroregionu Pomerania już kolejny raz jadą na Bożonarodzeniowy Jarmark Świąteczny, tym razem do Greifswald. Jadą aby poczuć magię świąt w towarzystwie koleżanek z niemieckiego forum. Jadą bo chcą, jadą do Niemiec, bo w Świnoujściu nie ma to dla nikogo znaczenia.

U nas nie opłaca się zorganizować jarmarku, bo są za duże opłaty, przecież muszą być znaczne wpływy do kasy miasta, no i przetarg musi być zorganizowany, gdzie wygrywa komercja a nie potrzeby zwykłych ludzi. Wiem, że wystarczy tylko dobra wola.

Przecież do zadań własnych gminy określonych w art. 7 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r. (usg), należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkańców. Zadania własne obejmują zakres spraw, gdzie miedzy innymi jest wspieranie i upowszechnianie idei samorządowej, promocja gminy, współpraca z organizacjami pozarządowymi.

Wystarczy zmienić wektor, a Jarmark Bożonarodzeniowy za rok już będzie w Świnoujściu!

Bo, to wszystko ludzka rzecz!

To zdjęcie, dodało mi skrzydeł. Kolor dodał energii. Zaproszenie na kawę zaintrygowało mnie bardzo. Komentarz mówiący o mnie i mojej pracy podczas kampanii wyborczej dodał mi wiary w ludzi. Reakcja moich dzieci, bardziej dojrzała od mojej, dodała mi siły. Róża od Sławka ładnie pachnie. Rozmowa z byłą panią Poseł na Sejm RP wyznaczyła kierunek. A Agnieszki tekst – pisz bloga dał mi kopa.

W wyborach otrzymałam 109 głosów – to mało, ale najwięcej na liście nr 2.
Nie otrzymałam mandatu mimo równej walki. Mimo przedwczesnych gratulacji,
w wyborach wyszłam z tarczą. Nie na tarczy bo: eksperci NIK przejęli dokumentacje przetargu dotyczącą systemu liczenia głosów, bo ludzie chcą wyjść na ulice, bo absurd goni absurd. Bo w Świnoujściu było około 1,5 tys. nieważnych głosów.

Rozmawiając z ludźmi, czasami nieznajomymi, gdziekolwiek jestem, słyszę słowa otuchy, słyszę żal, że nic się nie zmieniło. Mówią, co z tego, że są drogi, chodniki wyremontowane, jak wiedzą, że miasto jest zadłużone. Co z tego, że nowy szpital lekarzom płaci 2 tys. za dyżur, gdy małym pacjentom podaje się witaminę C, na prośbę
o środek na silny ból – bo przecież symulują. Gdzie jest człowiek z jego marną pensją
w budżetowym zakładzie pracy, w jednostce miejskiej i dlaczego zwierzchnicy
nie szanują pracowników.

Poklepywanie się po plecach przyjaciół z wojska, emerytów wojskowych mi osobiście nie przeszkadza, bo prawo i dobry obyczaj im na to zezwala. Mnie przeraża, bezsilność ludzi biednych bez historii wojskowej, politycznej, którzy na to patrzą i nie wierzą własnym uszom i oczom.

Mimo wszystko zachowuję umiar, bo, to wszystko ludzka rzecz.

Paweł Potoroczyn autor książki „Ludzka Rzecz”, książki którą kończę czytać. Tematyka na początku mnie zniechęciła, bo dotyczy okresu wojennego, czego osobiście nie lubię. Ale ujmujące w niej jest filozoficzne podejście do życia mieszkańców wsi. Ich proste instynkty i potrzeba bycia, są znakomitym obrazem ludzkich zachowań. Ujmuje bezpośrednim przekazem uczuć, zapachu, strachu, lęku, miłości, tęsknoty.

16 listopada – licząc na poparcie Anety Zdybel – Waszej Anety Zdybel.

Szanowni Państwo,

podziwiam rozwój Świnoujścia – bo uważnie patrzę,

słucham o problemach – bo o nich mówią mieszkańcy,

szukam rozwiązań – bo umiem pytać, jednoczę ludzi – bo ich szanuję,

widzę przyszłość – bo wierzę w rozwój.

Wierzę w Państwa mądre decyzje 16 listopada – licząc na poparcie Anety Zdybel – Waszej Anety Zdybel.

Jestem silnie zaangażowana w życie społeczne i gospodarcze miasta.

Radną miasta Świnoujście musi być osoba bardzo silnie zaangażowana w życie społeczne i gospodarcze miasta.

Jestem za współdziałaniem z sąsiadami z Niemiec, za wspólnym wykorzystywaniem funduszy, jestem za lobbowaniem na rzecz powstania polskiej szkoły gdzie językiem wykładowym będzie język niemiecki. Moje dotychczasowe doświadczenie w Polsko Niemieckim Forum Kobiet utwierdza mnie w tym. Obserwując handel i usługi turystyczne widać, że jest to wpisane w charakter naszego miasta.

Będąc zawodowo związana z rozdzielaniem funduszy europejskich będę starała się
o wnikliwe rozpatrywanie i sprawiedliwy rozdział pieniędzy oraz o zainteresowanie jak najszerszej grupy ludzi. Tworzenie sprzyjających warunków do rozwoju przedsiębiorczości, to priorytet. Kontakty z ludźmi chcącymi rozwijać swoje firmy
to najlepsza szkoła życia jakże potrzebna dla działalności w radzie miasta.

Nie ma demokracji i dobrego samorządu bez współdziałania z lokalną przedsiębiorczoscią oraz lokalną społecznością, będę rozwijać współpracę na rzecz osób niepełnosprawnych, kobiet, będę działać na rzecz powstania animatorów kultury
w naszym mieście. Ważny jest wolontariat.

 

Stowarzyszenia rozwijają „podwórkową inicjatywę własną”

SONY DSC

Samorząd, jak i organizacje działają na rzecz interesu publicznego i dobra wspólnego,
a także realizują zadania publiczne Gminy i Miasta Świnoujście.

Podkreśla się, że współpraca jest nieodzownym elementem funkcjonowania obu instytucji. Na samorządzie zaś spoczywa obowiązek włączania organizacji w działania samorządu.

Jeszcze dodam, że organizacje społeczne są podstawą rozwoju wszelkich form tworzenia pozytywnych wzorców, które świetnie sprawdzają się w dalszej działalności gospodarczej czy biznesowej.

Warto społeczeństwo uczyć i przygotowywać do roli świadomego gospodarza powierzonego mu majątku i zadań. To właśnie stowarzyszenia rozwijają „podwórkową inicjatywę własną”. Stowarzyszenia pomagają w tworzeniu nowych miejsc pracy, tak potrzebnych w naszym mieście.

Stawiam na stowarzyszenia, doceniam ich rolę i pracę ludzi, często społeczną, trudną ale i dającą wiele satysfakcji. Dlatego też, należy podjąć takie działania, by organizacje na terenie naszego miasta znały się, komunikowały i wymieniały informacjami między sobą
i z urzędem.

Uczestnicząc w licznych spotkaniach poświęconych współpracy sektora pozarządowego i władz lokalnych oraz uczestnicząc w rozmowach z osobami aktywnie budującymi właściwe relacje, widać potrzebę współpracy.

Współpracy opartej na takich zasadach aby wszystkim praca sprawiała więcej satysfakcji szczególnie w Świnoujściu.
Program Współpracy pisany we wspólnym zespole składającym się z przedstawicieli samorządu i organizacji:

  • konsultacje społeczne i konsultacje Programu Współpracy odbywające się metodami aktywnymi;
  • ewaluacja dokonywanych procesów konsultacji społecznych;
  • bezpośrednie zapraszanie przedstawicieli organizacji do udziału w konsultacjach (maile, listy, telefony, rozmowy osobiste, itp.);
  • uchwała konsultacyjna dostosowana do zapisów Kodeksu Konsultacji i przewidująca konsultacje metodami aktywnymi;
  • uchwała konsultacyjna stworzona we wspólnym zespole składającym się z przedstawicieli samorządu i organizacji;
  • dokonywanie oceny podczas otwartych konkursów ofert na podstawie kart oceny wniosków;
  • przesyłanie uzasadnienia oceny każdej wnioskującej organizacji;
  • racjonalny podział środków finansowych między organizacje sportowe a te z innych branż;
  • wyodrębnienie środków finansowych z budżetu miasta na zlecanie zadania 33 z Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (wsparcie organizacji pozarządowych);
  • stosowanie dystrybucji środków finansowych metodą regrantingu;
  • wdrożenie funduszu pożyczkowego i funduszu wkładów własnych;
  • przekazywanie zadań publicznych do realizacji organizacjom na zasadzie powierzenia;
  • stosowanie umów wieloletnich w celu zapewnienia stabilności i wysokiej jakości realizacji zadań;
  • przyjmowanie wniosków o realizację zadania publicznego z pominięciem otwartego konkursu ofert;
  • składanie ofert wspólnych organizacji pozarządowych na realizację zadania publicznego;
  • jawna procedura udostępniania organizacjom mienia samorządu;
  • pełnienie roli pełnomocnika ds. organizacji pozarządowych przez osobę mogącą przeznaczyć na to znaczną (całkowitą) część etatu;
  • rozdzielenie kompetencji współpracy finansowej i niefinansowej z organizacjami pomiędzy dwie osoby;
  • wdrożenie obchodów miejskiego dnia organizacji pozarządowych;
  • organizowanie przez urząd spotkań dla organizacji w celu ich integracji np. spotkań branżowych (pomagają zawiązać partnerstwa, wymienić doświadczenia);
  • organizacja plenarnych spotkań lokalnych organizacji min. 1 raz w roku;
  • włączenie organizacji w miejskie wydarzenia;
  • inicjowanie i współorganizowanie przez urząd wspólnych akcji organizacji (np. zostawiam 1% w moim mieście);
  • prowadzenie inkubatora i centrum wsparcia dla organizacji pozarządowych (przez samorząd lub przez zlecenie tego organizacji);
  • wdrożenia systemowego wsparcia organizacji poprzez np. cykl regularnych szkoleń, spotkań informacyjnych, doradztwa;
  • aktywnie działająca rady działalności pożytku publicznego;
  • prowadzenie wydzielonej zakładki na stronie www Urzędu zawierająca wszystkie informacje ważne dla organizacji;
  • prowadzenie wyodrębnionej zakładki w BIP Urzędu;
  • prowadzenie aktualnej bazy organizacji na stronie www urzędu (z podziałem branżowym i wyodrębnieniem organizacji ze statusem OPP).

To działa w innych miejscowościach, wiem o tym, dzięki uprzejmości i współpracy z Pracownią Pozarządową dawniej Koszalińskie Centrum Wspierania Inicjatyw Społecznych.

Zapytałam, czy biorąc pod uwagę doświadczenia z Niemiec, Polskę na to stać?

bussines forum

13 października mogłam być od godziny siedemnastej na sesji głównej KAZACHSTAN DZIŚ I JUTRO, nie dlatego, że nie chciałam. Pracowałam do szesnastej.

KZACHSTAN W ROZWOJU WSPÓŁPRACY POMIĘDZY EUROPĄ I AZJĄ

Uczestnikami byli: Moderator: Dariusz Szymczycha, – były Sekretarz Stanu w kancelarii Prezydenta RP Jacek Kluczkowski, – Nadzwyczajny i Pełnomocny Ambasador Rzeczpospolitej w Kazachstanie i Kirgistanie Yerik Utembayev, – Nadzwyczajny
i Pełnomocny Ambasador Republiki Kazachstanu w Rzeczypospolitej Polskiej Kazimierz Marcinkiewicz, – były Premier RP Sławomir Majman, – Prezes Zarządu, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych , słuchacze i ja.

Premier Marcinkiewicz zadał pytanie, co przyciąga kapitał – odpowiedział – pieniądz. Z ulgą mówił, że relacje między republiką a biznesem nie musi już opisywać od strony politycznej i publicznej, bo już nie jest Premierem. Zaznaczył, że obecnie pomiędzy krajami trzeba budować pozytywne relacje, bez względu na to w jakim żyjemy ustroju. Zaakcentował, że nić wspólnych powiązań w dziedzinie gospodarczej potrzebna jest zawsze.

Zostało powiedzione, że mimo konfliktu w Rosji, na Ukrainie, przedsiębiorcy nadal chcą prowadzić biznesy, bo to jest ich kapitał. Kazachstan, Chiny są buforem, przestrzenią wymiany biznesu.
Sam Kazachstan przedstawiany był jako przykład kraju, do którego biznes wkracza dużymi krokami.
Ambasador wielokrotnie podkreślił, że ważne dla nich jest nawiązywanie współpracy na poziomie regionalnym. Zaakcentował, że Forum jest bardzo ważne, jest doskonałą platformą wymiany. Idealnie sprzyja poznaniu i przekazaniu projektów pilotażowych, doświadczeń europejskich firm. Kazachstan jest krajem dysponującym nie tylko ropą
i gazem, ale też jest otwartym na świeże pomysły. Oczekuje realizacji projektów, oraz rozwoju małych biznesów.

Pragmatyczne podejście do relacji z Kazachstanem zaprezentował przedstawiciel Niemiec. Podkreślił, że mimo incydentalnych niepowodzeń biznesowych na rynku azjatyckim do tej pory zrealizowano wile udanych projektów. Wskazał również warunki, które muszą być spełnione aby biznes rozwijał się właściwie. Podstawą rozwoju jest długoterminowość prawa dla małych i średnich firm. Określone ramy prawne są kluczowe w biznesie.

Poruszono kwestie związane z gwarancjami państw dla przedsiębiorców chcących lokować swoje biznesy w Kazachstanie. Niemcy gwarancje stracili, ponieważ dużo pieniędzy w Kazachstanie przepadło, dlatego szukają partnera w innym europejskim kraju – Polsce, aby wspólnie zdobywać rynek azjatycki.

Zapytałam, czy biorąc pod uwagę doświadczenia z Niemiec, Polskę na to stać? Premier Marcinkiewicz w odpowiedzi przedstawił mechanizmy udzielania gwarancji, potwierdził, że jesteśmy przygotowani do tego, aby niezbędnych gwarancji przedsiębiorstwom, które chcą wejść na rynek Kazachstanu udzielać.

Seniorzy są osobami które myślą i same podejmują decyzje.

1 października Międzynarodowym Dniem Osób Starszych, zależy mi aby w Świnoujściu osoby starsze czuły się dobrze w swoim otoczeniu. Wykorzystajmy ich potencjał. Seniorzy są pełni energii, woli działania są wykształceni, mają czas i chęci. Jestem świadoma, że relacje i zaufanie buduje się długo, ale nie czekajmy. Wdzięczna jestem stowarzyszeniom, Uniwersytetowi Trzeciego Wieku, Akademii Każdego Wieku za wsparcie i zaangażowanie w tworzeniu płaszczyzny dialogu dla wszystkich mieszkańców naszego Miasta. Martwi mnie polityczny problem tworzenia Rady Seniorów. Seniorzy są osobami które myślą i same podejmują decyzje.

Międzyzdroje, Wolin, Stepnicę i Świnoujście łączy Zalew Szczeciński i ja.

IMG_20140925_122929

Prezes Mieleńskiej Lokalnej Grupy Rybackiej zaprosił zarząd i pracowników Lokalnej Grupy Rybackiej „Zalew Szczeciński” na konferencję w ramach podsumowania podjętych działań i współpracy podczas prezydencji w Zachodniopomorskiej Sieci Lokalnych Grup Rybackich sprawowanych przez Mieleńską LGR w dniach 25-26 września 2014r.

Jestem pracownikiem LGR „Zalew Szczeciński” więc z zaproszenia skorzystałam zwłaszcza, że obecnie praca nasza wymaga wiedzy o przyszłości programowania PO Rybactwo i Morze 2014-2020. Przedstawiciel MR i RW precyzyjnie wyjaśnił nam, że wiążące dla nas decyzje jeszcze nie zapadły.

Wśród obecnych nie zauważyłam woli walki o dalsze funkcjonowanie. Przedstawiciele gmin burmistrzowie, wójtowie rozmawiali owszem, ale o upływającej kadencji
i zbliżających się wyborach samorządowych. Właściwie, to nie ma co się im dziwić, jeżeli ich statut zmieni się, zasięg wpływów również będzie inny.
Współpraca poszczególnych gmin w realizacji działań, spotkań, konferencji, wyjazdów studyjnych zawsze była pożyteczna i twórcza. Doświadczenia partnerów bezcenne.

Na zdjęciu, stojąc w środku, między Burmistrzem Stepnicy – członkiem Zarządu,
a zastępcą Burmistrza Wolina – naszym Prezesem, zatrzymuję czas.

Międzyzdroje, Wolin, Stepnicę i Świnoujście łączy Zalew Szczeciński i ja.

Podczas realizacji wspólnych przedsięwzięć poznałam wspaniałych ludzi w urzędach, ośrodkach kultury, stowarzyszeniach. Bliskie sąsiedztwo zobowiązuje i zachęca do szukania nowych, świeżych rozwiązań. Bardzo dużo możemy sobie nawzajem dać, wszyscy. Ci którzy tego nie widzą, niech próbują!